Piątka od producenta #19 – M-Phazes!

M Phazes

Kojarzony z Melbourne – zaraz po Sydney, największym mieście w Australii. Podczas tamtejszej trasy koncertowej Eminema, pełnił rolę jego DJa. Miał okazję tworzyć dla takich tuzów jak: Pharoahe Monch, Sean Price, Slaughterhouse czy Talib Kweli, a zdaje się to być dopiero początek. Kariera dzisiejszego gościa nabiera bowiem coraz większego napędu. Przeczytajcie co do powiedzenia ma – M-Phazes!

1. Dopadają Cie czasem chwile słabości? Jak sobie z nimi radzisz?

“Everyone has bad days when you just feel off, sometimes there’s just no creative spark. Sometimes when that happens it can feel like I’ll never make a good beat again, but then I focus on other things that don’t require creativity. I do things like organise drum samples, go through new music for inspiration, clean the studio, stay away from the studio, I do this until I feel inspired again and it works really well.”

Każdy miewa złe dni, kiedy gorzej się czuje, czasem po prostu brakuje tej twórczej iskry. Kiedy tak się dzieje, to mam wrażenie, że już nigdy nie uda mi się zrobić dobrego bitu, skupiam się wtedy na rzeczach, które nie wymagają kreatywności. Porządkuję perkusyjne próbki, przesłuchuję nowe albumy w poszukiwaniu inspiracji, sprzątam studio, albo wręcz trzymam się od niego z daleka. Robię to tak długo, aż poczuję, że moja iskra do mnie wraca – to naprawdę działa.

2. Co Cie inspiruje?

“I get inspired by music mainly, music I hear, it’s a good way to stay on your toes, I check for new music all the time.”

Inspiracje czerpię głownie z muzyki, której słucham, to dobry sposób, żeby zostać na pozycji. Ciągle sprawdzam nowe rzeczy.

3. Jak duży wpływ według Ciebie może mieć sprzęt na wygodę i efekty pracy?

„I find it’s a balancing act, sometimes the equipment can get in the way, you can get stuck just going through presets on a synth without actually making any music. I find the main purpose of the equipment is to make the creative process more efficient, they are just tools to get what’s in your head coming out of the speakers. I do like equipment but I have always been able to work with what I have. Of course being a hip-hop producer, technology is essential, unless you write your beats on a guitar somehow.”

Uważam to za ekwilibrystykę – czasem sprzęt staje na przeszkodzie, bo możesz utknąć na ustawieniach syntezatora bez faktycznego tworzenia jakiejkolwiek muzyki. Uważam, że głównym przeznaczeniem urządzeń jest podnoszenie wydajności kreatywnych procesów, to tylko narzędzia, które pozwalają, by to co masz w głowie wypłynęło z głośników. Ja też lubię sprzęt, ale zawsze byłem w stanie pracować z tym, co miałem. Oczywiście dla producentów hip-hopowych technologia jest zasadnicza, no chyba, że jakimś cudem potrafisz robić bity na gitarze.

4. Twoja wizja producenta kompletnego?

A complete producer should always put the artist first, unless its the producers project. Most of the time a producer is working with/for an artist, and your job is to take the artists vision and make it something that can be commercially released (most of the time). You have to have a good knowledge of song arrangement, lyrics, melody, instruments to be used, what a good guitar/piano/synth part sounds like, and more importantly, you have to have great taste. I feel like hip-hop producers play the role of the band also, rock producers usually take a band’s song and make it sound good, hip-hop producers actually make the music from scratch, so it’s a little different, but as a hip-hop producer, if you can make the beat but also incorporate the qualities of a typical rock/pop producer, then you should be pretty much complete.”

Kompletny producent zawsze powinien stawiać artystę na pierwszym miejscu, chyba że jest to projekt producencki. Większość czasu pracujemy z/dla artystów i naszym zadaniem jest zrealizowanie ich wizji tak, by odniosła ona komercyjny sukces (z reguły). Musisz posiadać dużą wiedzę z zakresu aranżacji, tekstów, melodii, instrumentów, które będą użyte – powinieneś wiedzieć jak brzmi dobra gitara, klawisz, czy syntezator, ale przede wszystkim musisz mieć dobry gust. Uważam, że producenci hip-hopowi pełnią trochę role pełnych bandów – dla porównania – producenci rockowi biorą zazwyczaj numer swojej kapeli i starają się, by dobrze brzmiał, w hip-hopie tworzysz muzykę od zera, więc jest to nieco inne, ale jeśli jako producent hip-hopowy potrafisz zrobić dobry bit i posiadasz cechy typowe dla rockowych czy popowych producentów, to w dużym stopniu powinieneś czuć się producentem kompletnym.

5. Najlepsze wspomnienie/wspomnienia wiążące się z tworzeniem muzyki? Niech będzie to swoista zachęta dla młodych adeptów!

“My fondest memories would be when I was just starting out, making beats in my garage set up with my friends, experimenting, learning. When there is no business or politics involved, making music is so much fun, even more so when you are discovering new things. It’s still fun to make music and I’m always learning, but sometimes the business side of the process can really take away from the enjoyment. Luckily my manager handles most of that stuff. My advice to young beat makers, don’t rush to be a big superstar hit making producer, I know beat making is super trendy now, but enjoy not having to live up to any expectations in the early stages of your producing journey, as corny as it sounds, have fun and soak up as much knowledge as you can!”

Moje najpiękniejsze wspomnienia wiążą się z czasami, kiedy zaczynałem. Robienie bitów w moim garażu, ustawki z przyjaciółmi, eksperymentowanie, poznawanie. Kiedy nie mieszają się do tego polityka i biznes, tworzenie muzyki daje wiele radości, tym bardziej, gdy odkrywasz nowe rzeczy. Nadal przyjemnie jest robić muzykę i cały czas się uczę, ale czasem ta biznesowa strona odciąga mnie z dala od przyjemności. Na szczęście mój manager zajmuje się większością tego typu spraw. Moja rada dla młodych beatmakerów – nie spieszcie się zostawać gwiazdami produkcji, wiem, że beatmaking jest teraz bardzo na czasie, ale starajcie cieszyć się faktem nie posiadania żadnych poważnych oczekiwań na początku waszej producenckiej podróży, jak banalnie to zabrzmi – bawcie się i chłońcie tyle wiedzy, ile zdołacie!

Po więcej informacji zapraszam na: http://www.mphazes.com

Tagi: ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: