Piątka od producenta #6 – Kixnare!

Miejsce urodzenia – Częstochowa, w tej chwili zamieszkuje – Kraków. Ceni sobie wszechstronność, co wybitnie słychać w jego muzycznej drodze, która zdaje się nie mieć końca. Współpracował z takimi ludźmi jak: Brudne Serca, Duże Pe, Oldas, Pyskaty, Te-Tris, W.E.N.A. i wieloma innymi. Dziś odpowiedzi przygotował – Kixnare!

1. Dopadają Cie czasem chwile słabości? Jak sobie z nimi radzisz?

Ostatnio częściej niż kiedyś ale jest to związane z tym, że z roku na rok coraz więcej od siebie wymagam. Niekiedy po dłuższym zastoju mały impuls potrafi sprawić, iż dostaję niesamowitego kopa do pracy, a co się z tym wiąże, ogromną satysfakcję.

2. Co Cie inspiruje?

Nie będę przesadnie oryginalny. Inspiruje mnie tylko i wyłącznie muzyka, dźwięki. Za to okoliczności bywają różne. Często wpadam na ciekawe pomysły mając słuchawki na uszach, jadąc np. pociągiem. Ale to akurat świetne miejsce bo mogę uwolnić umysł i skupić się na tym co płynie do mnie z tych słuchawek.

3. Jak duży wpływ według Ciebie może mieć sprzęt na wygodę i efekty pracy?

Sprzęt ma ogromny wpływ, to jest oczywiste. Sęk w tym, aby dostosować ten sprzęt do swoich potrzeb i umiejętności. Każdy ma własne, indywidualne podejście do produkcji. Jeden zrobi ciekawiej perkusje układając klocki na Fruity Loopsie, drugi natomiast będzie potrzebował do tego padów. Dla mnie sercem w produkcji jest Ableton, korzystam z kontrolerów Akai oraz syntezatora. W pracę na samplerach nigdy się nie wkręciłem, mam w domu MPC 1000, którego nie wykorzystuję zbyt często.

4. Twoja wizja producenta kompletnego?

Zawsze powtarzam, że dla mnie osobiście to wszechstronność, dążenie do oryginalności, progresu i otwarta głowa. Producenci, którzy zamykają się w jednym schemacie brzmieniowym – a przyznaję mam tu na myśli głównie twardogłowych hip-hopowców, którzy gardzą elektroniką i odejściem od tradycyjnego brzmienia – nie są warci mojej uwagi. Z drugiej strony jednak bycie sobą wspaniale współgra z tą pierwszą cechą. Co do umiejętności, nie ma na to reguły. Dla mnie liczy się to jak dany producent zainteresuje mnie swoją muzyką i brzmieniem – bez znaczenia jest w jaki sposób to brzmienie osiąga. Mamy 2012 rok, zupełnie inne realia i możliwości. Myślę, iż nastąpił właśnie taki przełom, w którym łamanie barier muzycznych nikogo już nie dziwi.

5. Najlepsze wspomnienie/wspomnienia wiążące się z tworzeniem muzyki? Niech będzie to swoista zachęta dla młodych adeptów!

Redbull Music Academy Bass Camp, czyli polska edycja akademii. Już samo wyróżnienie do wzięcia udziału w takiej inicjatywie było dla mnie ogromnym zaskoczeniem i zastrzykiem motywacji. Jednak te kilka dni, które spędziłem wraz z kilkunastoma innymi muzycznymi „freakami” było czymś niesamowitym, czego nigdy nie zapomnę. Praca w studio, warsztaty, bezpośredni kontakt z ludźmi, których płyty się kupowało, wieczorne balety, a przede wszystkim więź, która wytworzyła się miedzy nami – uczestnikami tego wydarzenia – nie do opisania. Fantastyczne przeżycie!

Po więcej informacji zapraszam na: http://www.facebook.com/kixnare

Tagi: ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: