Piątka od producenta #3 – DJ Vadim!

Urodzony w Saint Petersburg – Rosja(obecnie), aktualnie zamieszkały gdzieś pomiędzy Nowym Jorkiem, Londynem a Berlinem. Na swojej muzycznej drodze spotkał artystów takich jak: Dilated Peoples, Public Enemy, The Roots, Sly & The Family Stone, Stevie Wonder. W swojej twórczości przemyca soul, reggae czy elektronikę dzięki czemu mówi się o nim: „One of the few artists creating genuinely new work in the Hip-Hop field”. Panie i Panowie – DJ Vadim!

1. Dopadają Cie czasem chwile słabości? Jak sobie z nimi radzisz?

“Well, I’m human. Of course everything affects me. Sometimes I fall and fail like any human, but I have to pick myself up and carry on hopefully learning valuable lessons.”

Cóż, jestem tylko człowiekiem. Wszystko wywiera na mnie jakiś wpływ. Czasem upadam i popełniam błędy, jak każdy. Jednak staram się podnieść i iść dalej z nadzieją, że wyciągnę z tego upadku jakieś wartościowe lekcje.

2. Co Cię inspiruje?

“Life, friends, enemies, artists, nature.”

Życie, przyjaciele, wrogowie, artyści, przyroda.

3. Jak duży wpływ według Ciebie może mieć sprzęt na wygodę i efekty pracy?

“Well 99.99999% of musicians in the world wouldn’t be able to do nudie without the technology they have at their disposal. Unless you are doing Gregorian. Chants or tribal acoustic music etc. are affected by technology. The programs, the effects, the processing, power, speed etc. all help in music evolution. If this tech was available in 1930, they wouldn’t of just been blues or big band. Glen Miller would be knocking out sub step!

Of course technology is also related to culture of your musical upbringing. People on Baku Azerbaijan have a complete diff [different] culture to London. They are brought up at school, listen to radio and exposed to music so differently to here, that the music they do will naturally be different. Not saying that they can’t or don’t make dope shit, just that I don’t believe there will be many making good „modern” music. Perhaps, folk yes. But the point is, in this example culture over rides technology because in Baku they have access to latest computers, Internet etc. but musically are 25 years behind.”

99.99999% muzyków na świecie nie będzie w stanie niczego zrobić bez technologii, którą mają do dyspozycji. Chyba, że produkują chorały gregoriańskie. Nawet pieśni ludowe, muzyka plemienna itp., zostały dotknięte technologią. Programy, efekty, przetwarzanie, moc, szybkość – wszystko to pomogło muzyce ewoluować. Jeśli technika ta byłaby dostępna w 1930 roku, nikt nie zakładałby big bandów, ani nie grał bluesa. Glen Miller prawdopodobnie nokautowałby sub stepem (śmiech).

Oczywiście technologia związana jest z kulturą twojego muzycznego „wychowania„. Ludzie w Azerbejdżanie mają kompletnie różna kulturę od tych w Londynie. Edukują się w szkołach, słuchają radia i są podatni na muzykę w całkowicie różny sposób, więc ich brzmienie naturalnie będzie się różnić. Nie mówię, że oni nie mogą, bądź nie robią zajebistych rzeczy, po prostu nie wierzę, że wielu z nich będzie zdolnych robić dobrą „współczesną” muzykę. Ich przykład to wygrana kultury nad technologią, ponieważ w Baku, mimo, że mają dostęp do najnowszych komputerów i Internetu – muzycznie wciąż są 25 lat w tyle.

4. Twoja wizja producenta kompletnego?

“Consistency, longevity, breath of work, amount of albums.

I really can’t understand how certain producers can have certain accolades, while haven’t even released an album and been around 30 minutes, but that’s the sign of the times. People nowadays have such short attention spans.. Everything is disposable.”

Spójność, długowieczność, żywy zapał do pracy, ilość albumów.

Naprawdę nie potrafię zrozumieć czym niektórzy producenci zasłużyli uznanie, jeżeli nie wydali nawet jednego albumu i są na scenie od niedawna, ale to znamię naszych czasów… Dziś ludzie mają tak ograniczoną zdolność koncentracji… Wszystko jest jednorazowego użycia.

5. Najlepsze wspomnienie/wspomnienia wiążące się z tworzeniem muzyki? Niech będzie to swoista zachęta dla młodych adeptów.

“Well, I remember being in a studio 15 years ago and my computer then acted weird and played everything super slow, because the midi clock fucked up. But the reality was, I was crinkling before anyone even said crunked! Sometimes unintentional mistakes can create marvelous things…”

Pamiętam jak będąc w studio 15 lat temu mój komputer zaczął dziwnie się zachowywać i odtwarzać wszystko w super wolnym tempie, dlatego, że padł zegar MIDI. W rzeczywistości robiłem crunk, zanim w ogóle ktoś go sklasyfikował (śmiech). Czasem niezamierzone błędy mogą stworzyć wspaniałe rzeczy…

Po więcej informacji zapraszam na: http://www.djvadim.com

Tagi: ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: