Kodeks samplingu…


Sampling – dla niewtajemniczonych – jest to wykorzystanie całego lub fragmentu istniejącego już nagrania muzycznego, jako części składowej nowego utworu. Samplowanie zostało spopularyzowane dzięki gatunkowi buntu i po dziś dzień cieszy się ogromnym powodzeniem podczas produkcji muzyki rapowej, ale nie tylko.

Pokusiłem się o wyjaśnienie tego terminu ze względu na poruszany temat. Ostatnimi czasy zaobserwowałem bowiem, zupełne braki podstawowej znajomości pojęć wśród słuchaczy, a nawet producentów. Niewiedza taka prowadzi zazwyczaj do bezpodstawnych zarzutów, opinii wyssanych z palca czy bezcelowych dyskusji, mających na celu wyłonienie niejednokrotnie absurdalnych teorii.

Z jakich sampli korzystać wolno podczas produkcji?

Idiotyczne pytanie, którego nigdy nie zadałbym nikomu – a jednak. Od dłuższego czasu w czeluściach internetu tworzona jest chyba rzekomo tajna lista tytułów próbek, które można użyć oraz tych, których wykorzystanie grozi ciężkim osądem – takie mam niestety wrażenie.

Dlaczego nie powinno się posługiwać „znanymi” samplami?

Niestety, zwykle wiedza osób wygłaszających takie herezje puka w dno studni od spodu. Sam przyznać muszę, że nie znam odpowiedzi na zadane pytanie. Skoro posiadacz sampla czuje potrzebę wykazania się kreatywnością i pragnie go użyć, to czemu nie miałby tego zrobić? Wiele osób odpowiedziałoby: „bo sampli z klasyków się nie rusza”. Często jednak klasyki ze względu na rok wyprodukowania, możliwości sprzętowe i edycyjne tamtych czasów były mocno ograniczone, przez co zostawały zapętlane, a autorzy dokładali doń jedynie własną perkusję. Często nie znaczy zawszę – zaznaczam.

„Nie samplowanie klasyków” – argument ten, mimo, że się z nim nie zgadzam – można ostatecznie przyjąć. Nagminnie jednak ludzie wspominają o samplach w klasykach sprzed kilku lat, nie znając zupełnie utworów, które zasłużyły się bardziej i to wiele lat wcześniej,  a stworzone są również z tego samego okruszka zsamplowanej kompozycji. Czy to nie rażąca niewiedza wypowiadając się burzliwie na temat, w którym obserwujemy u siebie spore braki?

Kto w tej batalii zasługuje więc na prztyczek w nos?

Diggin’, czyli wyszukiwanie sampli to niewątpliwie jedna z ważnych dla muzyków umiejętności. Z doświadczenia wiem, że gdy natrafimy na popularny sampel, pojawia się jeszcze większy apetyt by go wykorzystać, a patrząc na opinie ludzi należałoby obejść się smakiem. Dzięki próbom ujarzmienia takich próbek kształtujemy przecież w sobie kreatywność – chęć dorównania, a nawet przebicia klasyka to chyba ambitne podejście? I tyle osób pragnie ograniczać producentów w szlifowaniu umiejętności…

„Sampel wykorzystany milion razy” – mimo obszerności muzyki, większa jej część była już zużytkowana. Jest to baza bez wątpienia niewyczerpalna (oczywiście przez jeszcze wiele lat) ale skąd wiedzieć ile razy i czy w ogóle ktoś się nią posługiwał? Istnieją strony z takimi informacjami choć nie są zbyt skrupulatnie odświeżane. A nawet, gdyby były – nigdy nie domyślimy się czy nasz sąsiad dwie klatki obok, w tym samym momencie nie znalazł właśnie tego samego sampla – tam już wspomniane strony nie dotrą.

A co, gdy ktoś łaknie odświeżenia sampla, ponieważ ten bardzo trafił w jego gust oraz idealnie pasuje do wizji nowego bitu? Ma prawo wziąć go na warsztat z czystym sumieniem, gdyż nie jest to nic złego – wręcz przeciwnie. Jedynie czego w moim mniemaniu nie powinno się samplować – to rapu. Jedyna z zasad, którą się kieruję.

Zachęcałem, zachęcam i wciąż zachęcać będę, by samplować to, co uważacie za wartościowe, dzięki czemu będziecie myśleć kreatywniej, co zatem sprawi, że efekt końcowy będzie Was satysfakcjonował. Kierujcie się własnym kodeksem – wszystkie inne odrzućcie – w podobnym wypadku musielibyście zająć się zbieraniem kocich wąsów. Jeżeli robicie muzykę z pasji, nie powinniście się sztucznie ograniczać. Nieprawdaż?

Tagi: ,

Odpowiedzi: 5 to “Kodeks samplingu…”

  1. Modest Oficjalnie Says:

    Racja ziom!

    Zabroń jednak chłopakom z Trackmasters samplowania rapu, hehe.

    Samplujmy klasyki, oj samplujmy. Często przecież są to diametralne wersje. Ale jeśli połowa płyty to „klasyki”? Czy właśnie to nie zabija kreatywności? Nie wierzę w przypadki, jeśli ktoś wyprodukował sobie pół płyty na tzw. „klasykach”, i jeśli założymy, że jego wiedza muzyczna jest olbrzymia, właśnie zabił kreatywność. ŚWIADOMIE jak mniemam wysamplował je, by dotrzeć do odbiorców, którzy je słyszeli (przedkładając głód fejmu nad kreatywny beatmakin’).

    Dobry tekst koleżko i na plus zwodniczy tytuł. Myślałem, że przewiniesz o sprawach, które kiedyś skomentował Volt, mówiąc, że dla pewności i bezpieczeństwa sampluje wszystko poniżej lat 80′, aby żaden organ ścigania lub ZAIKS się do niego nie przyjebał. To już kwestia praw autorskich i innych pobocznych zagrywek. Liczę, że w tejże kwestii też coś kiedyś zabazgrasz :)

    Pozdrawiam.

    • tojestcok Says:

      Nie wypowiadałem się w perspektywie docierania do ludzi, Jeżeli wysamplował płowe płyty z klasyków i każdy z tych bitów przebił oryginały – to w porządku chyba.

      Co do kreatywności – ustosunkowuję się zwykle do poczynań producenckich. Chodzi o kreatywność w samym tworzeniu a czy ktoś to robi z takich a nie innych pobudek – to już indywidualna sprawa beatmakera : )

      Pozdrawiam.

      • Modest Oficjalnie Says:

        Gorzej jak nie przebił :)

        Właściwie masz rację. Jeśli ktoś dąży do fejmu, a robi to dobrze i kreatywnie, to ma takie prawo. Jakby tak spojrzeć – abstrakcyjne tematy tu się rodzą, na które dywagacje mogłyby trwać wiecznie!

        Pozdrawiam.

  2. Kurt Granat Says:

    Witam!
    W powyższym tekście poruszona została bardzo istotna kwestia – co ‚można’ samplować według niektórych. Natomiast mnie bardziej nurtuje pytanie ‚z czego można samplować’, bo jak wiadomo, zatwardziali obrońcy winyli oburzą się i w wielu przypadkach nie podadzą ręki producentom samplującym mp3.

    ‚Nie forma, a treść’ w tym wypadku sprawdza się nadzwyczaj odpowiednio.

    Ka!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: