Rola producenta w utworze…


Producent – czy to nie ten, który interpretuje utwór u podstaw, skrupulatnie wyszukując próbek czy też dokładnie w taki sam, sumienny sposób dobiera brzmienia i charakter instrumentarium? Czy, aby nie ten, który czuwa nad brzmieniem i rozbudowaną aranżacją? A może ten, który zagania długie godziny, by pieczołowicie przygotować coś, czego efekt samym zapachem przyciągnąć musi głodnych żarłoków? Chyba tak!

Dlaczego zatem, tak często bywa dziś spychany na boczny plan, odgrywając rolę mało istotnego tła?

Odkąd zacząłem zastanawiać się nad tym zaprzątającym tematem, wysnułem teorię, że producent to niewątpliwy fundament. Przy całym szacunku dla MC’s – czy słuchalibyście utworu zarapowanego wyśmienicie lecz na a-słuchalnym podkładzie? A może lepiej posłuchać utworu takiego, który melodeklamowany jest mniej lub bardziej przyzwoicie, a gdzie muzyka wywołuje u Was syndrom ciarek na plecach? Według mnie odpowiedź zdaje się być jednoznaczna.

Skądinąd wiadome jest, że Rap to gatunek, wariant muzyczny. Interpretując to na wskroś dobitnie – beatmaker bez udziału rapera, stanowczo poradzi sobie spełniając ambicje poprzez kolejny, instrumentalny numer. W drugą zaś stronę już nie jest tak kolorowo. Bo czy długo można słuchać jedynie odizolowanej wersji a’capella? Nie sądzicie, że byłoby to zwyczajnie nudne?

Sprawa, którą podjąłem to wyłącznie moje luźne przemyślenia, nasuwające się choćby wtedy, gdy przy utworach, z niewiadomych przyczyn nie widnieje pseudonim osoby odpowiedzialnej za warstwę muzyczną. Lub wtedy, gdy zamiast dostać numer do akceptacji, producenci przypadkiem znajdują go po czasie w Internecie – mało tego – zdziwienie nie ma końca, widząc zobrazowany już klip do kompozycji nieświadomego muzykanta. Takie przypadki zdarzają się nagminnie, niestety.

Na szczęście z obserwacji wynika, że sytuacja nieco się poprawia. Jest to pozytywny akcent, jednak dopóki zasłyszeć można te, niekiedy dość śmieszne przypadki – problem nie jest rozwiązany definitywnie. Może raz jeszcze trzeba zastanowić się – jaką rolę pełni producent w utworze?. Jeżeli okaże się, że jego rola według Was jest nieoceniona, może warto przemyśleć ten temat, wyrobić sobie jakąś opinie, by ostatecznie zmienić wadliwie podejście?

Zaznaczyć muszę, że w tej sprawie jestem po środku, jedynie jako obserwator. Widzę jednak, że rozważnie byłoby przetrawić ów niedociągnięcie, a na pewno wyjdzie to wszystkim na dobre! Nieprawdaż?

Tagi: ,

Odpowiedzi: 2 to “Rola producenta w utworze…”

  1. Modest Says:

    Słusznie prawisz ziom!

    Kwestia producenta jest trochę zapomniana, mp3 nie są podpisane w ksywki, a do wkładek mało kto zagląda (choć sprzedaż wzrasta ostatnio). Może trzeba wypromować rolę producenta, która w każdej branży ma inne znaczenie, zatem wróć… trzeba wypromować rolę producenta w rapie, inaczej ci ludzie nie sięgną do wkładek, bo najzwyczajniej w świecie nie będą nawet świadomi takich informacji, znajdujących się w środku i dalej będą myśleć, że producent sponsoruje sesje w studio i postprodukcję (napisów na filmach także mało kto czyta). Jednak słuchacze starej daty przywiązują chyba wagę i nawet jak nie widnieje nigdzie ta ksywa, znajdą (w końcu kto był producentem przykładowo Pink Floydów było dość istotną i pożądaną przez słuchaczy informacją).

    Pozdro :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: