Zaczarowane miejsce…

Już od dziecka próbowałem wyobrazić sobie jak może wyglądać rajskie miejsce na Ziemi. Owe fantazje zmieniały się wraz z wiekiem i wciąż diametralnie różniły się od poprzednich. Ewoluowały z fazy, kiedy szczęście dawały lokalizacje odległe od szkolnej ławki, przez te, w których hala, piłka i obręcz stawały się drugim domem, odganiając problemy w inną strefę. Każdy postawiony krok zbliżał mnie do nakreślenia wizji tego miejsca. Jak więc wyglądać może mój raj?

Ostatnio, będąc w miejscu, gdzie z każdej strony otaczały mnie wielkie budynki, tudzież próbowały przejechać ruchome elementy miejskiej komunikacji, natrafiłem na pożądany eden. Dla niektórych może wydawać się to dość banalne, ale nie dla mnie. Był to po prostu sklep z czarnymi, analogowymi płytami.

Schowany, jakby z dala od zgiełku, w jednej z wielu miejskich, szarych bram. Wchodząc, wyczuć można zapach zakurzonych płyt. Piękny zapach, którego bezskutecznie można by szukać w różnorakich flakonikach, w niejednej drogerii. Wizualny aspekt tego miejsca również zaliczyć mógłbym do jednego z najpiękniejszych pejzaży, rozciągającego się w małym, przytulnym pomieszczeniu. Na wyciągnięcie ręki znajdowała się muzyka niejednego wykonawcy, gatunku czy kraju. Miejsce, w którym czas stoi, problemy znikają, a Ty po prostu grzebiesz w koszach…

Wyszedłem z kilkoma kąskami, które sprawiły, iż najzwyklejszy, ubrany w monotonię dzień stał się wyjątkowy. Bo czy może być coś wspanialszego od sytuacji, kiedy niesiesz w ręku tak piękną formę ekspresji stworzoną przez człowieka jaką jest – Muzyka?

W domu włączyłem gramofon, położyłem płytę i ustawiłem ramię w miejscu rozpoczęcia przygody z dźwiękiem. Długo rozmyślałem o tym co miałem okazję zobaczyć. Pragnąłem tego od bardzo dawna, a jednak udało się. W powietrzu wisiało mnóstwo myśli, w tle słyszalna była muzyka, której towarzyszyły ciepłe, analogowe trzaski porysowanego winyla. To było moje rajskie miejsce na Ziemi…!

PS Lista marzeń jest coraz krótsza!

Tagi: ,

Odpowiedzi: 3 to “Zaczarowane miejsce…”

  1. buffu Says:

    Jaram się bitem. Ostatni akapit w sumie oddaje moje odczucia :)

  2. vil Says:

    w sumie byłam świadkiem etapu tej ewolucji raju na ziemi i wiesz co? chyba chce być świadkiem jeszcze innych WIELKICH rzeczy ;)

  3. zassamel Says:

    Stary robisz konkretne produkcje,obserwuję je i często wracam zeby sbie przesłuchać co nieco.Zapraszam Cię do przesłuchania moich bitów na fokuspace. „Lekki chillout” pozdro

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: