Video…

Marzec 25, 2014

Remix India Arie

Ostatnio sporo czasu poświęciłem na cykl “Piątka od Producenta” przez co nie miałem wystarczająco czasu na nowe, muzyczny publikacje. Dziś chcę to nadrobić udostępniając własną interpretację jednego z największych hitów India Arie“Video”. Od dłuższego już czasu planowałem zmierzyć się właśnie z tym utworem, lecz z niewiadomych przyczyn odkładałem to na później. W końcu udało się wykonać to zadanie, a tym bardziej cieszy mnie to ze względu na fakt, iż Pani India jest jedną z moich ulubionych wokalistek! Jeśli macie ochotę, zapraszam:

Piątka od producenta #22 – Daniel Drumz!

Marzec 14, 2014

Daniel Drumz

DJ oraz producent muzyczny, który pochodzi ze Stalowej Woli. Jest mocno ceniony w obu tych specjalizacjach. Jak sam mówi – obecnie bardziej skupia się na tworzeniu muzyki, niżeli turntablizmie. Od dłuższego czasu skoncentrowany na solowych, instrumentalnych poczynaniach. Moim dzisiejszym gościem jest nikt inny jak – Daniel Drumz!

1. Dopadają Cie czasem chwile słabości? Jak sobie z nimi radzisz?

Nie nagrywam jeżeli nie mam na to ochoty.

2. Co Cie inspiruje?

Przede wszystkim miejsca. Nawet nie chodzi o nowe otoczenie, ale bardziej o znalezienie odpowiedniego momentu w danym miejscu. Pora dnia lub nocy i intensywność wrażeń od ostatniego snu ma spore znaczenie.

3.
Jak duży wpływ według Ciebie może mieć sprzęt na wygodę i efekty pracy?

Prawdopodobnie jedni i drudzy (zdania na ten temat bywają bowiem podzielone. Jedni bez sprzętu nie mogliby się obejść, natomiast inni uważają, iż bez niego da się osiągnąć dobre rezultaty) mają na myśli nieco inne aspekty. Sprzęt ma znaczenie, sposób jego wykorzystania lub ominięcia również.

4. Twoja wizja producenta kompletnego?

Lubię producentów, którzy świadomie dopuszczają pewną niedoskonałość. Przepadam za dobrze brzmiącymi rozwiązaniami potocznie przyjętymi jako nieprawidłowe lub niepoprawne. Cenie sobie odwołania do pewnych historii ale nie toleruję ślepego naśladownictwa.

5. Najlepsze wspomnienie/wspomnienia wiążące się z tworzeniem muzyki? Niech będzie to swoista zachęta dla młodych adeptów!

Moment, w którym numer nabiera kształtów i jesteś jedyną osobą, która to słyszy jest bardzo ekscytujący. Spotkanie drugiej osoby prawidłowo odczytującej wszystkie małe podteksty i detale, które umieściłeś w muzyce jest równie miłe, chociaż zdarza się znacznie rzadziej.

Po więcej informacji zapraszam na: https://www.facebook.com/danieldrumz

Piątka od producenta #21 – Młody!

Marzec 7, 2014

Młody

Urodzony w Bielsku-Białej. Poza produkcją muzyki uskutecznia także szlifowanie umiejętności wokalnych. W jego twórczości słychać inspirację najlepszymi latami Rapu, przy czym rozwija on go dalej na swój własny sposób. Powołał do życia już dwa składy, z którymi to jest głównie kojarzony – Meridialu oraz Heavy Mental. Nie będzie niespodzianką, gdy przedstawię dzisiejszego gościa – Panie i Panowie – Młody!

1. Dopadają Cie czasem chwile słabości? Jak sobie z nimi radzisz?

No jasne, zdarzają się sytuacje, że nie idzie, ale wtedy zaczynam kolejny projekt i jak trzeba to kolejny i tak dalej, aż w końcu trafię na odpowiedni sampel. Po tym dopasuje odpowiednie uderzenia, dogram linię basu i zacznę chodzić po studio…

2. Co Cie inspiruje?

No wiadomo, że ludzie (śmiech). Inspirują mnie numery, których słucham podczas samplowania, a najczęściej siedzę w Progresywnym Rock’u, utwory podzielone jak dobrze napisane wypracowanie w szkole, czyli wstęp rozwinięcie i zakończenie = kopalnia! Mówiąc o Hip-Hopie i brzmieniu to Apollo Brown robiący teraz rzeczy, z których wypływa najwięcej tłuszczu, następnie Marco Polo, który robi najlepszy boom bap. Bardzo podoba mi się to, że w jego bitach perkusja jest idealnie dopasowana, każdy talerz jest w odpowiednim miejscu czasowo. Idąc dalej to Alchemist, który ostatnio grzebie w podobnej szufladzie i jeszcze się jara Budką Suflera (kilka bitów zrobił gdzie słychać Cugowskiego), nie mogę zapomnieć o Premierze choć wymienianie Go jest bardzo oczywiste, ale słuchając jego produkcji od X lat mam świadomość prostoty, jednocześnie tego, że jeszcze nikt, nawet na moment nie zbliżył się do Niego.

3. Jak duży wpływ według Ciebie może mieć sprzęt na wygodę i efekty pracy?

Jest takie przysłowie, które mówi: “Złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy”, a więc idąc tym torem, jeżeli ktoś nie będzie miał “dobrego ucha” to nawet najlepszy sprzęt nie uczyni go producentem czy beatmakerem. Uważam, że jeśli ktoś znajdzie program czy maszynę, na której będzie się czuł dobrze i będzie zadowolony ze swojej pracy to powinien szlifować swój warsztat w ten sposób. Ja sam pracuje na komputerze (stacjonarnym), który pod kątem technologicznym jest zaawansowanym emerytem, a dźwięk wypływa z zestawu soundblastera 5.1 i jakoś to chodzi (śmiech). Sytuacja nie dużo się zmienia kiedy pracuje w studio u ziomka (3/4 Udgs w Bielsku-Białej), on ma tam kosmiczne sprzęty do pracy nad dźwiękiem i kiedy tam produkuje, a następnie porównuje z bitami “domowymi” to nie słyszę dużej różnicy, oczywiście mówię o rzeczach prosto z programu.

4. Twoja wizja producenta kompletnego?

Przede wszystkim oryginalność, słuchając bitu powinieneś rozpoznać producenta. Ten musi być kreatywny, jego praca polega na tworzeniu czegoś z niczego. Powinien mieć warsztat, który pozwoli mu zająć się całym procesem od znalezienia sampla do zmasterowania kawałka, ja niestety masterowanie oddaje w inne ręce, nie umiem i nie mam nerwów (śmiech).

5. Najlepsze wspomnienie/wspomnienia wiążące się z tworzeniem muzyki? Niech będzie to swoista zachęta dla młodych adeptów!

Nie jestem w stanie teraz przywołać takiego wspomnienia, ale moment, w którym moje bity zaczęły grać jako całość, kiedy doszedłem do brzmienia jakie przez lata chciałem uzyskać! Wtedy poczułem ulgę i jednocześnie mocniejszego kopa do pracy, pomyślałem – chodzi to w chooj (śmiech)!

Po więcej informacji zapraszam na: https://www.facebook.com/mlodymd

Piątka od producenta #20 – Szwed SWD!

Luty 28, 2014

Szwed SWD

Jest dumnym reprezentantem miasta – Chełm. Jego działania muzyczne poparte są wiedzą zdobytą na kierunku Realizacji Dźwięku. Zrzeszony jako główny producent z wytwórnią Diil Gang, z której to członkami głównie współpracuje, czyli – Bob One, BRZ, Centrum Strona, Hemp Gru, HZD czy Ryfa. Bez zbędnego przedłużania – dzisiejszym gościem cyklu jest – Szwed SWD!

1.
Dopadają Cie czasem chwile słabości? Jak sobie z nimi radzisz?

Nazywam to kryzysem twórczym… Jest to dla mnie etap, w którym szukam nowych, ciekawych brzmień, innego podejścia do produkcji muzyki. W pewnym sensie ten brak weny pogłębia moją świadomość, która prowadzi do stworzenia czegoś nowego i świeżego. Kryzys pozwala czasem na odrobienie lekcji.

2.
Co Cie inspiruje?

Sztuka władania dźwiękiem. Diil Gang. Kultura Hip-Hop!

3. Jak duży wpływ według Ciebie może mieć sprzęt na wygodę i efekty pracy?

Ważny jest pomysł i determinacja. Profesjonalne narzędzia dają możliwości rozbudowywania i urozmaicania brzmienia, ale trzeba obycia z techniką, żeby działać na najwyższych szczeblach profesjonalnej produkcji.

4. Twoja wizja producenta kompletnego?

Wiedza techniczna, otwarty umysł, kreatywność i konsekwencja w działaniu to podstawa. Umiejętność grania na jakimś instrumencie daje większe możliwości i pole manewru.

5. Najlepsze wspomnienie/wspomnienia wiążące się z tworzeniem muzyki? Niech będzie to swoista zachęta dla młodych adeptów!

Takich wspomnień było wiele, każde na swój sposób najlepsze… Pamiętam jak zaczęła się moja zajawka na robienie bitów. Ziomal pokazał mi Fruity Loopsa na swoim komputerze, wróciłem do domu i zrobiłem pierwszą pętlę. Tak krok po kroku, doprowadziło mnie to do miejsca, w którym teraz jestem i do ludzi, z którymi pracuję. Wtedy – jakieś 12 lat temu nie planowałem tego, nie zastanawiałem się – tylko robiłem! Z tego wynika prosty wniosek: działaj, mimo przeciwności jakie możesz napotkać, odnajdź siebie i podążaj za świadomością!

Po więcej informacji zapraszam na: http://www.diilgang.com/szwed-swd/

Piątka od producenta #19 – M-Phazes!

Luty 21, 2014

M Phazes

Kojarzony z Melbourne – zaraz po Sydney, największym mieście w Australii. Podczas tamtejszej trasy koncertowej Eminema, pełnił rolę jego DJa. Miał okazję tworzyć dla takich tuzów jak: Pharoahe Monch, Sean Price, Slaughterhouse czy Talib Kweli, a zdaje się to być dopiero początek. Kariera dzisiejszego gościa nabiera bowiem coraz większego napędu. Przeczytajcie co do powiedzenia ma – M-Phazes!

1. Dopadają Cie czasem chwile słabości? Jak sobie z nimi radzisz?

“Everyone has bad days when you just feel off, sometimes there’s just no creative spark. Sometimes when that happens it can feel like I’ll never make a good beat again, but then I focus on other things that don’t require creativity. I do things like organise drum samples, go through new music for inspiration, clean the studio, stay away from the studio, I do this until I feel inspired again and it works really well.”

Każdy miewa złe dni, kiedy gorzej się czuje, czasem po prostu brakuje tej twórczej iskry. Kiedy tak się dzieje, to mam wrażenie, że już nigdy nie uda mi się zrobić dobrego bitu, skupiam się wtedy na rzeczach, które nie wymagają kreatywności. Porządkuję perkusyjne próbki, przesłuchuję nowe albumy w poszukiwaniu inspiracji, sprzątam studio, albo wręcz trzymam się od niego z daleka. Robię to tak długo, aż poczuję, że moja iskra do mnie wraca – to naprawdę działa.

2. Co Cie inspiruje?

“I get inspired by music mainly, music I hear, it’s a good way to stay on your toes, I check for new music all the time.”

Inspiracje czerpię głownie z muzyki, której słucham, to dobry sposób, żeby zostać na pozycji. Ciągle sprawdzam nowe rzeczy.

3. Jak duży wpływ według Ciebie może mieć sprzęt na wygodę i efekty pracy?

„I find it’s a balancing act, sometimes the equipment can get in the way, you can get stuck just going through presets on a synth without actually making any music. I find the main purpose of the equipment is to make the creative process more efficient, they are just tools to get what’s in your head coming out of the speakers. I do like equipment but I have always been able to work with what I have. Of course being a hip-hop producer, technology is essential, unless you write your beats on a guitar somehow.”

Uważam to za ekwilibrystykę – czasem sprzęt staje na przeszkodzie, bo możesz utknąć na ustawieniach syntezatora bez faktycznego tworzenia jakiejkolwiek muzyki. Uważam, że głównym przeznaczeniem urządzeń jest podnoszenie wydajności kreatywnych procesów, to tylko narzędzia, które pozwalają, by to co masz w głowie wypłynęło z głośników. Ja też lubię sprzęt, ale zawsze byłem w stanie pracować z tym, co miałem. Oczywiście dla producentów hip-hopowych technologia jest zasadnicza, no chyba, że jakimś cudem potrafisz robić bity na gitarze.

4. Twoja wizja producenta kompletnego?

A complete producer should always put the artist first, unless its the producers project. Most of the time a producer is working with/for an artist, and your job is to take the artists vision and make it something that can be commercially released (most of the time). You have to have a good knowledge of song arrangement, lyrics, melody, instruments to be used, what a good guitar/piano/synth part sounds like, and more importantly, you have to have great taste. I feel like hip-hop producers play the role of the band also, rock producers usually take a band’s song and make it sound good, hip-hop producers actually make the music from scratch, so it’s a little different, but as a hip-hop producer, if you can make the beat but also incorporate the qualities of a typical rock/pop producer, then you should be pretty much complete.”

Kompletny producent zawsze powinien stawiać artystę na pierwszym miejscu, chyba że jest to projekt producencki. Większość czasu pracujemy z/dla artystów i naszym zadaniem jest zrealizowanie ich wizji tak, by odniosła ona komercyjny sukces (z reguły). Musisz posiadać dużą wiedzę z zakresu aranżacji, tekstów, melodii, instrumentów, które będą użyte – powinieneś wiedzieć jak brzmi dobra gitara, klawisz, czy syntezator, ale przede wszystkim musisz mieć dobry gust. Uważam, że producenci hip-hopowi pełnią trochę role pełnych bandów – dla porównania – producenci rockowi biorą zazwyczaj numer swojej kapeli i starają się, by dobrze brzmiał, w hip-hopie tworzysz muzykę od zera, więc jest to nieco inne, ale jeśli jako producent hip-hopowy potrafisz zrobić dobry bit i posiadasz cechy typowe dla rockowych czy popowych producentów, to w dużym stopniu powinieneś czuć się producentem kompletnym.

5. Najlepsze wspomnienie/wspomnienia wiążące się z tworzeniem muzyki? Niech będzie to swoista zachęta dla młodych adeptów!

“My fondest memories would be when I was just starting out, making beats in my garage set up with my friends, experimenting, learning. When there is no business or politics involved, making music is so much fun, even more so when you are discovering new things. It’s still fun to make music and I’m always learning, but sometimes the business side of the process can really take away from the enjoyment. Luckily my manager handles most of that stuff. My advice to young beat makers, don’t rush to be a big superstar hit making producer, I know beat making is super trendy now, but enjoy not having to live up to any expectations in the early stages of your producing journey, as corny as it sounds, have fun and soak up as much knowledge as you can!”

Moje najpiękniejsze wspomnienia wiążą się z czasami, kiedy zaczynałem. Robienie bitów w moim garażu, ustawki z przyjaciółmi, eksperymentowanie, poznawanie. Kiedy nie mieszają się do tego polityka i biznes, tworzenie muzyki daje wiele radości, tym bardziej, gdy odkrywasz nowe rzeczy. Nadal przyjemnie jest robić muzykę i cały czas się uczę, ale czasem ta biznesowa strona odciąga mnie z dala od przyjemności. Na szczęście mój manager zajmuje się większością tego typu spraw. Moja rada dla młodych beatmakerów – nie spieszcie się zostawać gwiazdami produkcji, wiem, że beatmaking jest teraz bardzo na czasie, ale starajcie cieszyć się faktem nie posiadania żadnych poważnych oczekiwań na początku waszej producenckiej podróży, jak banalnie to zabrzmi – bawcie się i chłońcie tyle wiedzy, ile zdołacie!

Po więcej informacji zapraszam na: http://www.mphazes.com

Piątka od producenta #18 – Soulpete!

Luty 14, 2014

Soulpete

Dumnie reprezentuje Lublin. Słychać w jego muzyce mocną inspiracje Detroit oraz charakterystyczne brzmienie, które wykreowało to miejsce. Podczas swojej drogi współpracował z takimi artystami jak: Flint, Guilty Simpson, Hezekiah, Oddisee, Onar, Theory Hazit. Jest także członkiem kolektywu Rap Addix – co powinno zdradzać już sylwetkę dzisiejszego gościa. Nie przedłużając – Soulpete!

1. Dopadają Cie czasem chwile słabości? Jak sobie z nimi radzisz?

Czasem? To mało powiedziane. Bardzo często miewam muzyczne “doły”. Uciekam wtedy od muzyki jak najdalej. Nie siadam do bitów przez tygodnie, a nawet miesiące. Nie jestem związany żadnymi kontraktami, więc łatwo mi powiedzieć: pierdolę, nie robię! Nic na siłę. Samo przyjdzie. Daję sobie czas, by zatęsknić za produkcją.

2. Co Cie inspiruje?

Ludzie, muzyka, życiowe sytuacje… Pracując nad płytą z Jeżozwierzem (RDS 220), miałem okres wkurwienia i ciągłego napięcia. Dlatego też powstał brudny, surowy i raczej średnio miły dla ucha materiał. Innym razem, robiąc “James Yancey Tribute”, zainspirowała mnie muzyka J Dilli więc przeważały cieple, przyjemne i soulowe brzmienia. Także klimat zupełnie różny. Chyba od zawsze potrzebowałem jakiegoś bodźca/impulsu, który poinformuje mój mały móżdżek” “Siadaj! Zrób COŚ!”.

3. Jak duży wpływ według Ciebie może mieć sprzęt na wygodę i efekty pracy?

Ciężko mi się wypowiadać na ten temat bo do tego roku poza FL, myszką i Axiom’em 25 nie miałem tak naprawdę nic więcej. Ale skoro postanowiłeś zadać te pytania właśnie mi, to chyba znak, że nawet przy pomocy zwykłego komputera można zrobić coś co wzbudzi mniejsze czy większe zainteresowanie.

4. Twoja wizja producenta kompletnego?

J Dilla. Nic więcej nie trzeba dodawać. Odsyłam do jego produkcji.

5. Najlepsze wspomnienie/wspomnienia wiążące się z tworzeniem muzyki? Niech będzie to swoista zachęta dla młodych adeptów!

Mam nadzieję, że te najlepsze dopiero się tworzą (pozdrawiam Krzysia i Bartka). Jednak jeśli miałbym wybrać coś z czego do tej pory jestem najbardziej dumny to zdecydowanie – Rap Addix. I nie chodzi tu o płyty, które zrobiliśmy wspólnie, a sam fakt poznania chłopaków. To moja druga rodzina. Taka prawda!

Po więcej informacji zapraszam na: https://www.facebook.com/soulpetemusic

Piątka od producenta #17 – Złote Twarze!

Luty 7, 2014

Złote Twarze

Kolejna odsłona przedstawia duet. Pierwszy pochodzi z Gostynina, drugi natomiast z Krasnegostawu. Konsekwencja i świadome działania zdają się opisywać ich muzyczną postawę. Na koncie mają współpracę z szeroką gamą artystów, między innymi: Onarem, Fenomenem, Miuoshem, Pyskatym czy DJem Vadimem. Oczywiście, są to – Złote Twarze!

1. Dopadają Was czasem chwile słabości? Jak sobie z nimi radzicie?

Golden: No jasne! Zawsze atakują w najmniej oczekiwanym momencie. W sumie nie mam jakiejś cudownej recepty na to – czasami próbuję coś dłubać w muzyce na siłę, czasami po prostu wyłączam sprzęt i idę zająć się czymkolwiek innym. Jak mam dłuższy kryzys to zdecydowanie najlepszą metodą jest wycieczka do Beztwarzowca, wtedy zawsze wracam z naładowaną baterią i głową pełną pomysłów.

Beztwarzy: Często. Czas leczy rany, gdy nic nie wychodzi, po prostu daję sobie trochę czasu na odpoczynek i kompletnie nie interesuję się w tym czasie muzyką. Po przerwie słyszę muzykę inaczej, jest świeższa.

2. Co Was inspiruje?

Golden: Inspiracja to mega głęboki worek rozmaitości. Każda rzecz, jakaś sytuacja rozgrywająca się obok mnie czy wspomnienia, które niosą ze sobą jakąś dawkę emocji są inspirujące. Dzięki muzyce zwiedziłem sporo polskich miast,  poznałem masę inspirujących osób – z każdej takiej podróży wracam naładowany zajawką i emocjami, które chcę zamienić w dźwięki. Ogromnie istotna jest też sama muzyka – słucham dużo różnych gatunków muzycznych, co chwilę trafiam na coś nowego, znajomi regularnie podsyłają mi jakieś smaczki – im więcej słucham tym więcej chcę zrobić.

Beztwarzy: Inspiruje mnie muzyka z lat 70, soul, jazz, elektronika, a czasami jakiś rock progresywny. Przede wszystkim jednak życie i to co się dzieje wokół mnie.

3. Jak duży wpływ według Was może mieć sprzęt na wygodę i efekty pracy?

Golden: Nie da się zaprzeczyć, że dobry sprzęt znacznie ułatwia pracę i poprawia jej komfort, natomiast  sam efekt nie do końca jest zależny od wielkiej ilości elektroniki w pokoju. Ja bardziej od jakichś cudownych monitorów studyjnych cenię sobie wprawione ucho i osłuchanie się z tym sprzętem jaki mam. Nie ukrywam jednak, że nie pogardziłbym lepszymi odsłuchami (śmiech).

Beztwarzy: Sprzęt w tej grze to tak naprawdę jakieś 20%. Jestem zdania, że im mniej masz sprzętu, tym masz większą zajawkę i pomysły na bity, nowości zniechęcają i psują tę zajawkę. Ograniczenia sprzętowe rozwijają wyobraźnię, zauważyłem to na przestrzeni lat u siebie. Prostota jednak jest moją obraną drogą, kiedyś przewracało mi się w dupie i chciałem mieć masę sprzętów, których i tak bym nie używał.

4. Wasza wizja producenta kompletnego?

Wspólnie: Powinien mieć w sobie duże pokłady samokrytyki i otwartą głowę. Fajnie jakby przy okazji był wokalistą, multiinstrumentalistą i multimilionerem (śmiech). A tak serio to powinien wiedzieć czego chce, jakie brzmienie pragnie osiągnąć i mieć świadomość, którymi gałami kręcić żeby to brzmienie uzyskać.

5. Najlepsze wspomnienie/wspomnienia wiążące się z tworzeniem muzyki? Niech będzie to swoista zachęta dla młodych adeptów!

Golden: Jest taka ekipa rapowa ze Szwecji – Supersci – których muzyką jarałem się od dawna, jeden z moich ulubionych zespołów. Jak poznawałem ich twórczość, przez myśl mi nie przeszło, że będę ich gościł u siebie na domówce i przez pół nocy robił bity pod szalone freestyle. Mieli akurat grać koncert w Lublinie i jakoś tak się złożyło, że pojechałem z organizatorami odebrać ich z lotniska. Ostatecznie wylądowali u mnie w mieszkaniu. Muzyka skraca kilometry i daje szanse poznania wielu wspaniałych ludzi!

Beztwarzy: Robię muzykę kilkanaście lat, większość mojego życia opiera się na muzyce. Miałem możliwość poznać wielu raperów, którymi jaram się do dziś, rozmawiałem z ludźmi, z którymi kiedyś nie przyszłoby mi do głowy, że w ogóle będę rozmawiał. Mogę śmiało powiedzieć, że spełniłem część swoich marzeń!

Po więcej informacji zapraszam na: https://www.facebook.com/ZloteTwarze

Piątka od producenta #16 – Sir Michu!

Styczeń 31, 2014

Sir Michu

Pochodzi z Iławy. Jest multiinstrumentalistą, który przez lata rozwijał umiejętność gry na fortepianie czy trąbce. Absolwent kierunku Inżynierii Dźwięku. Współpracował z takimi artystami jak: Marika, Ten Typ Mes, TeTris, Wdowa, choć głównie kojarzony z osobą Tedego i wytwórnią Wielkie Joł. Współtwórca niedawno powstałego kolektywu – Potwierdzone Info. Panie i Panowie, potwierdzam info – Sir Michu!

1. Dopadają Cie czasem chwile słabości? Jak sobie z nimi radzisz?

Wkurwiam sie niemiłosiernie, zwłaszcza jak po kilku, kilkunastu godzinach wychodzę ze studio z niczym. Na szczęście rzadko sie tak zdarza!

2. Co Cie inspiruje?

Wszystko! Najbardziej kąpiel w wannie, wtedy mam wyjątkowo dużo pomysłów. Sam sie zastanawiam dlaczego?!

3. Jak duży wpływ według Ciebie może mieć sprzęt na wygodę i efekty pracy?

Hmm… temat rzeka. Generalnie posiadanie tony sprzętu w niczym nie przeszkadza ale nie w tym rzecz. Cały patent polega na tym, żeby wypracować sobie bazę narzędzi, które najbardziej nam odpowiadają i ograniczyć się do jak najlepszego ich wykorzystania. Oczywiście sprawdzam na bieżąco nowości, a pojawia sie ich dużo. Rzadko jednak coś przykuwa moją uwagę na tyle, by to koniecznie mieć. Warto nie oszczędzać (w miarę zasobności portfela, rzecz jasna) na kluczowych elementach studio – takich jak akustyka, przetworniki czy preampy. Różnica miedzy monitorami za 10 czy 50 tysięcy złotych jest niczym wobec pustego pokoju, a zaadaptowanej reżyserki. No i rzecz najważniejsza – MY. Sprzęt to tylko narzędzie w naszych rekach. Dobrze jeśli mamy te topowe urządzenia, ale z odpowiednią wiedzą, na średniej jakości “klockach” można zrobić naprawdę bardzo przyzwoite nagranie. Dlatego polecam wszystkim uczyć się, podpatrywać i sporo eksperymentować. Na tym to wszystko polega.

4. Twoja wizja producenta kompletnego?

Producent, czyli osoba odpowiedzialna za kompozycje, aranżacje, realizacje nagrania, miks i mastering. Ułożenie kratek we Fruity Loopsie, nie czyni Cie jeszcze producentem! Uważam, że w dzisiejszych czasach, gdzie budżety płyt nie są tak duże jak jeszcze 20 lat temu, tylko tacy ludzie, kompletni, będą mieli robotę.

5. Najlepsze wspomnienie/wspomnienia wiążące się z tworzeniem muzyki? Niech będzie to swoista zachęta dla młodych adeptów!

Jest ich tak dużo, że nie sposób wymienić, ale na pewno najbardziej pamięta się pierwsze osiągnięcia, czyli klasyczna, pierwsza bańka na YouTube, premiera pierwszej, samodzielnie-wyprodukowanej płyty, pierwsze hejty i pierwsze pieniądze. Dla takich chwil warto to robić, a co najlepsze, to sie nie nudzi!

Po więcej informacji zapraszam na: http://www.wielkiejol.com

Ekran…

Styczeń 13, 2014

Remix Green

Jeszcze w zeszłym roku Green wraz z Aloha Entertainment ogłosili konkurs dla producentów. Udostępnili bowiem acapellę utworu “Ekran”, dając możliwość stworzenia własnych interpretacji tegoż utworu. Na rozstrzygnięcie batalii trzeba było czekać dość długo. Jednak jeszcze przed wynikami ostatecznymi, jury w doborowym składzie wyłoniła spośród 137 nadesłanych remixów – 19. finalistów. Co bardzo miłe, udało mi się doń trafić! Jak się okazało później – dodatkowo dostałem ogólne wyróżnienie w całej rywalizacji! Niezmiernie się cieszę! Nie przedłużając, tutaj wynik mojej pracy:

Klapki Kubota…

Grudzień 6, 2013

Połowa katowickiego duetu PHFNG, opublikowała dziś świeżutki klip do świeżutkiego utworu pt. “Klapki Kubota”. Nie sądziłem, że numer ten doczeka się wizualizacji, nie orientowałem się nawet kiedy będzie udostępniony, czy będzie promował coś większego. Nie wiedziałem niemal nic! Pomyśleć można – a co mnie to interesuje? Odpowiedź jest prosta – miałem przyjemność wyprodukować muzykę do najnowszego hitu Eliena! Tutaj możecie sprawdzić efekt:

Say My Name…

Listopad 28, 2013

Remix Destinys Child

Ostatnio na warsztat wziąłem akapellę utworu, który zawsze bardzo lubiłem: “Say My Name” to jeden z największych hitów w dorobku Destiny’s Child. Przyznam, że remix miałem zacząć tworzyć już bardzo dawno temu, lecz ciągle coś mi w tym przeszkadzało. Gdy już czułem, że wreszcie wezmę się do roboty, usłyszałem bardzo udany remix Szatta, co też miało jakiś wpływ na przedłużenie się terminu wykonania mojej interpretacji. W końcu jednak zawziąłem się, pomuzykowałem i mogę nareszcie udostępnić moją wersję wspomnianego przeboju! Zapraszam do odsłuchu tutaj:

Konkurs BeatBattle.pl

Październik 23, 2013

523509_574729612588261_1027123590_n

Dziś nadszedł dla mnie kolejny, szczęśliwy dzień. Okazało się bowiem, iż wygrałem pierwszą edycję konkursu organizowanego przez BeatBattle.pl. Konkurencja przebiegała następująco – dostępne były dwa sample. Pod wieloma względami bardzo ciężkie próbki, z których trzeba było stworzyć autorski utwór. Następnie jury w doborowym składzie DJskim: Falcon1 oraz Kebs, wyłonili ostatecznego zwycięzce. Jak się okazało padło na mnie, dzięki czemu zostałem szczęśliwym posiadaczem słuchawek Noontec Zoro HD. Przyznam, że teoretycznie poziom mojej pracy nie jest taki, jaki chciałbym, by był lecz biorąc pod uwagę nieludzko ciężkie utwory do samplowania – jestem bardzo zadowolony. Nawet chyba nie da się odczuć, że tak ciężkie było to zadanie! Chętnych odsłuchu zapraszam tu:

Składanka Beatbattle.Poznań!

Październik 2, 2013

Okładka Beat Battle Poznań

Wczoraj – 01.10.2013 – swoją premierę miała długo wyczekiwana przeze mnie składanka uczestników zeszłorocznych Mistrzostw Polski producentów Beatbattle.Poznań VI. Na album składa się 18 utworów autorstwa muzyków, którzy zakwalifikowali się do minionego eventu. Jak się okazuje, mój numer – “Yesterday’s Vision” – otwiera kompilację, która promuje kolejną edycję zawodów, a której oprawą graficzną zajął się Zgonowicz. Pozostaje mi jedynie zaprosić Was do przesłuchania mojego wkładu w ten projekt jak i całej płyty, o tutaj:

Run Away!

Wrzesień 18, 2013

Run Away

Dziś przyszedł czas na kolejną nowość. Ostatnio nie mam okazji na systematyczne publikowanie muzycznych nowinek. Czasem bowiem jest tak, że spada na nas natłok obowiązków, które skutecznie pożerają wolne chwile. W efekcie człowiek chce się w końcu oderwać, ukryć, zwyczajnie uciec od otaczających spraw. Ja w takich okolicznościach uciekam w muzykę. Przedstawiam Wam zatem tego efekt w postaci utworu: “Run Away”, nad którym pracowałem ostatnie kilka dni. Zapraszam tutaj:

Plac Zabaw…

Wrzesień 6, 2013

Zdjęcie W Tle REMIX

Pierwszego września tego roku, miejsce miała premiera najnowszego albumu Kaeesa, który nosi tytuł “Plac Zabaw”. Składa się na niego 6 wokalno-instrumentalnych utworów o dość mrocznym klimacie. Pomyślałem, iż ciekawie byłoby do jednego z nich zrobić remix, który zmieniałbym zupełnie nastrój i pokazał alternatywną wizję pierwotnego brzmienia. Wybrałem tytułowy numer “Plac Zabaw”, wziąłem się do pracy i po kilku dniach jest efekt. Można go posłuchać tutaj:


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.